GOSIA

Uśmiechnięta, szczera, optymistka. 

Tyle mogę napisać o sobie w trzech słowach. Jednak ja chciałabym, abyście poznali mnie lepiej. Więc na początek Wam się przedstawię, a później zaproszę na trening. Nazywam się Gosia Starkman i pochodzę z Gliwic. Przeżyłam tu piękne i szalone chwile jako nastolatka, jednak moja prawdziwa życiowa przygoda rozpoczęła się, gdy wraz z moim partnerem wyfrunęłam z domowego gniazda. Gdzie? Trochę tego było. Zaczęłam od Anglii, później za cel obrałam Stany, następnie była Szkocja, Nowa Zelandia, Indonesia, aż w końcu przyszedł czas na moją ukochaną Australię. Miałam jeden cel - wykorzystać życie w 100%. Podróżując, zwiedzając, czerpiąc wiedzę z różnych zakątków świata. Poznałam wiele kultur, setki osób, tysiące sposobów na życie. Jednak w dalszym ciągu czegoś mi brakowało. Szukałam miejsca, w którym ulokuje swoje (dosłownie) ogromne pokłady energii i będę się mogła tą energią dzielić z całym światem. Po wielu latach poszukiwań trafiłam na Booty Barre. Idąc ulicami Bondi Beach zobaczyłam ogromny szyld. Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała. Po pierwszym treningu wróciły wspomnienia. Jako dziecko trenowałam 10 lat balet.

Zakochałam się w tym sporcie! Czułam jak moje ciało się rozwija, a endorfiny szaleją! Trenowałam wszędzie, w domu, na spacerze, ale moim ulubionym miejscem była plaża. Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile radości daje poranny trening na plaży, połączony z kąpielą w oceanie. Przyznam jednak bez bicia, że były lepsze i gorsze dni - bo w końcu kto ich nie ma? Ale nigdy się nie poddałam, miałam u boku wspaniałego motywatora i wychodzę z założenia, że wolę gorszy dzień spędzić na treningu, dając wycisk swojemu ciału, niż ze łzami w oczach w łóżku. Jakiś czas temu zostałam oficjalnie trenerem Booty Barre i jestem z siebie dumna! Po 18 latach wracam do Gliwic i chcę Wam przekazać wiedzę, którą zdobyłam. A że nigdy nie chciałabym rozstawać się z moją ukochaną plażą - przywiozłam do Gliwic również cząstkę Bondi Beach. To jest zdecydowanie jedyne miejsce w Polsce z takim klimatem.

To jak? Dasz się zaprosić na trening?